Analiza branży komórkowej z punktu widzenia optymalizacji konwersji

Co znajdziesz w tym artykule:
* Analiza branży komórkowej z punktu widzenia optymalizacji konwersji
* Porównanie stron głównych Orange, Play, Plus, T-Mobile
* Porównanie ścieżek zakupów*
* Rekomendacje i podsumowanie

Jak już wspominałem parokrotnie (w tekście o dawaniu porad dotyczących konwersji, jak i w artykule analizującym euro.com.pl), ocenianie efektywności stron na podstawie tylko tego, co się widzi w przeglądarce, jest jak ocenianie inteligencji dziewczyn na podstawie ich wyglądu.

Czyli ciężko to ocenić, ale czasem można być bardzo blisko prawdy na podstawie samego tylko wyglądu. I to dotyczy zarówno stron, jak i dziewczyn :)

Jeśli chodzi o RTV EURO AGD (euro.com.pl), to analizę tego serwisu robiłem prawie dwa lata temu, w listopadzie 2012 roku. Z ciekawości chciałem zobaczyć jak przez ten czas zmieniła się strona główna i jakie poprawki czy usprawnienia zostały wprowadzone.

Efekt?

euro-2012-2014
Listopad 2012 vs. Wrzesień 2014

Minęły prawie dwa lata, a na tej stronie jakby to były dwa tygodnie.

Ze zmian, które zauważyłem to zmiana w górnym menu “Usługi” na “Więcej”, zmiana linku “Twoje konto” na bardziej kolorowe, zwiększenie pozycji promocji tygodnia i nowości z 5 do 7 oraz dodanie więcej slajdów (pomimo dużego prawdopodobieństwa, że slajdy są nieskuteczne).

W 2 lata.

Rozumiem, że Euro to jeden z liderów e-commerce w Polsce. Rozumiem, że strona nie jest przypadkowa i kiedyś była testowana. Ale czy rzeczywiście w ciągu dwóch lat żaden z przeprowadzonych testów nie okazał się zwycięski? Strona główna jest aż tak perfekcyjna?

Jest to możliwe, ale szczerze w to wątpię.

Gdyby przez ten czas (22 miesiące) były ciągle przeprowadzane testy i w ich efekcie miesięcznie udawałoby się zwiększyć efektywność o 2%, to dzisiaj strona byłaby o ponad 50% skuteczniejsza.

Branża komórkowa

Analizowanie pojedynczych serwisów jest interesujące, ale zbyt odizolowane. Nie ma do czego porównywać. Jak widać powyżej nawet porównywanie do siebie samego przesunięte w czasie nie zawsze daje efekty.

Będę więc od teraz porównywał poszczególne branże i największych graczy w danej branży.

Pierwsza będzie branża telekomów. Tutaj największych (i jedynych) graczy jest czterech: T-Mobile, Orange, Plus, Play, w kolejności od największego do najmniejszego.

Strony główne

Na początek sprawdziłem jak wyglądają strony główne wszystkich operatorów.

Dla każdego operatora odpowiem więc na ten sam zestaw pytań, żeby mięc porównanie.

  • Jeśli jestem potencjalnym nowym klientem i wchodzę na stronę główną, to co widzę?
  • Jaki jest główny cel, który ta strona chce osiągnąć?
  • Czy udaje jej się to osiągnąć?

T-Mobile

Wchodzę na stronę główną T-Mobile. Wita mnie pop-up.
Nikt nie lubi pop-upów, ale ten nie wygląda na reklamę, więc nie zamykam go odruchowo.

t-mobile-home-1

Mam wybrać czy jestem klientem T-Mobile czy nowym klientem. Świetnie, proste pytanie. Jestem nowym klientem, więc klikam przycisk po prawej.

Jak będzie widać poniżej, T-Mobile jako jedyny spytał mnie czy jestem nowym czy obecnym klientem. Inni nie próbowali segmentacji, pokazując od razu stronę główną, taką samą dla wszystkich.

Jestem na stronie głównej.

t-mobile-home-2

Pierwsze co widzę, to cały różowy ekran i zachęcanie mnie do przedłużenia umowy online.

Przedłużanie umowy online jest świetnym pomysłem z punktu widzenia firmy, bo oszczędza na obsłudze telefonicznej i pozwala zmniejszyć liczbę ludzi pracujących w dziale obsługi klienta.

Tyle że ja nie jestem zainteresowany poprawianiem działu obsługi klienta i tym bardziej nie jestem zainteresowany przedłużeniem umowy, online czy offline. Wchodząc na stronę główną zostałem spytany i zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że jestem nowym klientem. Czy mam więc umowę z T-Mobile?…

Powitalny pop-up z próbą segmentacji ruchu na nowych i obecnych klientów to bardzo dobry pomysł, ale jego potencjał jest w ogóle niewykorzystany. Tę samą wersję widzą i jedni i drudzy.

Skoro już ktoś zadał sobie trud, żeby podzielić klientów na nowych i powracających, to grzechem jest niewykorzystanie tej wiedzy poprzez pokazanie ofert odpowiednich dla obu tych grup. Na pewno polepszyłoby to efektywność.

Żeby oddać sprawiedliwość, przedłużenie umowy to nie jedyna oferta, która się pojawia na stronie głównej. Jest to slider, który miga przed oczami różnymi ofertami. Niektóre są odpowiednie dla nowego klienta i interesujące, a niektóre absolutnie nietrafione jak np. ta z przedłużeniem umowy.

O sliderach pisałem już też dwa lata temu i o ich wątpliwej efektywności, ale wszystkie telekomy (oprócz Play) je nadal stosują. Często ze zdecydowanie zbyt szybką rotacją.

A teraz odpowiedzi na pytania:

  • Jeśli jestem potencjalnym nowym klientem i wchodzę na stronę główną, to co widzę?

Najpierw pytanie czy jestem klientem T-mobile.
Później ofertę przedłużenia umowy. Inne oferty mogą być interesujące, ale bardzo szybko przelatują przed oczami.
Poniżej linki dla mnie jako nowego klienta nieistotne (tak na marginesie, dlaczego MYDYSK, a nie MYDISK? Obok jest przecież MYWALLET, a nie MYPORTFEL)
Dalej na stronie pojawiają się pozycje potencjalnie interesujące dla nowego klienta. Zaznaczyłem wszystkie na niebiesko.

  • Jaki jest główny cel, który ta strona chce osiągnąć?

Namówić mnie do przedłużenia umowy albo kupić ofertę na kartę.
Oferta przedłużenia jest aż na dwóch slajdach, a oferta na kartę jest na jednym slajdzie i na pierwszej sekcji poniżej głównego ekranu.

  • Czy udaje jej się to osiągnąć?

Namówić na przedłużenie: nie udaje się, bo to niemożliwe. Dopiero tu przyszedłem.
Na kupienie karty: możliwe. Nielimitowane rozmowy i smsy brzmią ok, byłbym zainteresowany przynajmniej sprawdzeniem szczegółów oferty.

Orange

Po wizycie na T-Mobile wchodzę na stronę główną Orange.

orange-home

Na pierwszy rzut oka widzę tylko dwie rzeczy. Duży formularz do zalogowania się (nie dla mnie) i “trend na sprzęt”, ze zdjęciem smartfona.

Jak się bliżej przyjrzę, to jeszcze doczytam, że “najlepsze okazje na orange.pl”.

Tylko że kto nie pisze, że najlepsze okazje są właśnie u niego? To prawie jak na tej żydowskiej ulicy, na której trzech szewców wywieszało swoje szyldy, gdzie pierwszy miał “najlepsze buty w Europie”, drugi “najlepsze buty na świecie”, a trzeci “najlepsze buty na tej ulicy”.

Dużo lepszą i skuteczniejszą zachętą jest to, co podane jest najmniejszymi literami:
“6 miesięcy za 0 zł dla przenoszących numer do Orange”.

To już jest coś, co mnie interesuje! To mnie może przekonać do przejścia do Orange, jeśli np. nie jestem zadowolony ze swojego obecnego operatora. To pokazuje też co ja będę z tego miał, a nie “trend na sprzęt” czy “najlepsze okazje”.

Kolejnym dobrym elementem jest tu pokazanie 7,5 mln fanów na Facebooku. Liczba jest imponująca i pozytywnie wpływa na budowanie zaufania do marki.

orange-slide2

Orange też się nie ustrzegło slidera, no bo przecież “na tej samej powierzchni można pokazać dużo więcej i pogodzić różne działy walczące o miejsce na głównej, za darmo!”

Po pierwsze, na każdym slajdzie dużymi literami jest “trend na sprzęt”. To mi nic nie mówi, w niczym nie pomaga i marnuje tylko cenne miejsce, które można dużo skuteczniej wykorzystać. No ale może ktoś się przywiązał do “pięknie zrymowanego” sloganu i przeforsował, żeby był wszędzie, kto wie.

Powyżej kolejny slajd, który najlepszy przekaz pokazuje najmniejszymi literami.
Nie jest dla mnie ważne czy promocję się nazwie “trend na sprzęt”, “happy week” czy “wielka wyprz”. Ważna jest dla mnie jakość oferty.
Ten slajd więc mógłby mnie zainteresować dodaniem Nokii do Neostrady za 49 zł/mc, a nie nazwą promocji. Swoją drogą, na stronie byłem 29 września, więc Happy Week się chyba skończył, skoro był do 28. Mogę więc mieć tę Nokię czy nie?

orange-slide3

Kolejny slajd, który mówi o “najlepszych smartfonach”, czyli o niczym.
A coś, co może być dla mnie ważne, że nie muszę płacić na start, jest znów najmniejszymi literami.

orange-slide4

Tutaj chyba już zabrakło inwencji nawet na tekst małymi literami.
“Funkcjonalne akcesoria w niższej cenie” to tak, jakby się Tesco reklamowało “jadalne jedzenie, niedrogo”. Zgodnie z prawdą, ale czy zachęcająco?

Były jeszcze dwa slajdy, ale te ofertę przedstawiały już dużo lepiej, niż powyższe, akcentując co trzeba i pokazując jak trzeba.

  • Jeśli jestem potencjalnym nowym klientem i wchodzę na stronę główną, to co widzę?

Widzę “trend na sprzęt” i logowanie się. Jedno do mnie nie przemawia, drugie mnie w tym przypadku nie interesuje.
Jeśli się przypatrzę bliżej i jeśli zdążę się przypatrzyć zanim mignie mi kolejny slajd, to dostrzegę dobrą ofertę, czyli pół roku za darmo jeśli przeniosę numer do Orange.
Dobra oferta, nie najlepiej przedstawiona.

  • Jaki jest główny cel, który ta strona chce osiągnąć?

Mam wrażenie, że chce mi wcisnąć sprzęt. Którego raczej nie potrzebuję.
Albo sprzedać telefony, które są wątpliwej jakości. Albo przynajmniej tak są postrzegane. (Huawei?)

  • Czy udaje jej się to osiągnąć?

Drugi slajd jest w osiąganiu celu najlepszy, bo jako główny tytuł daje “smartfony od 1 zł” (super!), a podtytuł (rozmowy bez limitu, internet nawet do 10GB) (jeszcze bardziej super!)
Na dodatek jak kliknę na link, żeby sprawdzić ofertę, to mam sporo modeli do wyboru, różnych producentów. Jest w czym wybierać.
Czyli dobra oferta jest. Gdzieś tam schowana. Pytanie czy do niej dotrę i skorzystam. Mogę się po drodze pogubić.

Plus

Czas na Plusa.

plus-home

Wchodzę i od razu widzę LTE. Dobra cena, dobra oferta, jeśli szukałbym internetu mobilnego, to byłbym zainteresowany. Ale jeśli szukałbym czegokolwiek innego, to czeka mnie dużo przewijania. Albo czekania aż się zmienią slajdy, bo tutaj one oczywiście też są.

Po przewinięciu do mniej więcej połowy strony nadal nic ciekawego dla mnie. Kolejna sekcja z LTE, konto w PlusBanku (naprawdę chcecie, żebym zmienił bank na Plusa?) i wreszcie dochodzę do ofert, które… też są nie dla mnie, bo są dla obecnych klientów.

Czyli na całej stronie Plusa jedyne, co może zainteresować nowych klientów to slajdy, do których albo dotrę i zwrócę na nie uwagę, albo zignoruję, bo jak się coś mruga i przesuwa to za bardzo to kojarzę z reklamą. Albo też przewinę zanim te slajdy zdążą się zmienić.

  • Jeśli jestem potencjalnym nowym klientem i wchodzę na stronę główną, to co widzę?

Widzę ofertę LTE, ofertę LTE, ofertę banku i ofertę dla obecnych klientów. I tyle. Muszę więc zacząć szukać na podstronach, w menu, w stopce, w slajdach, żeby zacząć docierać do tego, co mnie interesuje.

  • Jaki jest główny cel, który ta strona chce osiągnąć?

Nie wiem czy takie było zamierzenie, ale głównym celem tej strony jest sprzedaż LTE.
Ewentualnie jeszcze banku, ale do przekonania mnie do zmiany banku nie wystarczy zdjęcie Kasi i Tomka w połowie strony operatora komórkowego.

  • Czy udaje jej się to osiągnąć?

Pokazanie oferty LTE w dobrym świetle udaje się akurat dość dobrze. Pod tym względem pozytywnie oceniałbym efektywność. Jeśli jednak przyszedłem nie po internet mobilny, to już mam pod górkę.

Play

Na koniec czas na Play.

play-home

Pierwsza i jedyna strona, która nie używa automatycznego slidera!
Slajder jest statyczny, czyli de facto jest to menu z linkami do wyboru. Jako główna wyświetla się oferta Xbox One za złotówkę.

Tutaj podobnie jak z bankiem i Plusem. Może jeślibym przyszedł do Media Markt i szukał konsol do grania, to byłaby to świetna oferta. Tutaj jednak przyszedłem po telefon i ewentualnie abonament albo kartę. Mimo więc świetnej oferty (1 zł) będę szukał dalej. Na szczęście tuż poniżej są kolejne dobre oferty, tym razem dla smartfonów. Zdecydowanie to, co mnie interesuje.

Xbox na głównej to mógł być też test czy tymczasowa promocja, za którą zapłacił Microsoft, bo już następnego dnia wersja strony głównej była dużo lepiej dopasowana do potrzeb potencjalnego klienta odwiedzającego stronę operatora:

play-home2

Tutaj praktycznie wszystko jest w ramach mojego zainteresowania jako potencjalnego klienta. Smartfony Samsunga z dobrymi cenami i sensownymi abonamentami (na pewno bardziej interesujące, niż np. Huawei) i wszystkie smartfony poniżej.

Na dodatek pokazana pokaźna liczba fanów na Facebooku, co dodaje kolejne ułamki procenta do zaufania. Liczba fanów nie aż tak imponująca jak w przypadku Orange, ale oni na swoją kampanię brandingową w telewizji wydali i wydają miliony, więc nic w tym dziwnego.

Kolejnym dobrym elementem na stronie Playa jest ten segment: “Wolisz kupić przez telefon? Zadzwoń”. Może i każdy operator ma możliwość sprzedania przez telefon, ale tylko jeden mi o tym powiedział i nie muszę się tego domyślać czy się nad tym zastanawiać. No i w dalszym ciągu sporo osób woli kupić przez telefon, a nie przez internet, więc tu kolejny plus dla Playa.

Tuż obok link do mapki salonów, gdyby ktoś chciał kupić osobiście. W ten sposób wszystkie kanały sprzedaży zostały obsłużone.

  • Jeśli jestem potencjalnym nowym klientem i wchodzę na stronę główną, to co widzę?

Widzę Xboxa albo smartfony Samsunga (pierwsze niezbyt dopasowane, drugie dobrze). Widzę też ciekawe oferty smartfonów poniżej. Mam co porównywać i z czego wybierać.

  • Jaki jest główny cel, który ta strona chce osiągnąć?

Ewidentnie akcent postawiony jest na sprzedaż. Telefonów, abonamentów i nawet Xboxa :)

  • Czy udaje jej się to osiągnąć?

Zdecydowanie tak. Jestem praktycznie przekonany, że Play ma najwyższy odsetek sprzedaży telefonów i abonamentów przez internet ze wszystkich czterech operatorów.

T-Mobile USA

Dla przykładu, szybkie porównanie jednego z operatorów zagranicznych. T-Mobile USA.

Wybrałem akurat dobry przykład, żeby pokazać co można zrobić. Większość operatorów niestety nie ma dobrych stron, niepotrzebnie je przeładowując czy skupiając się na nieodpowiednich aspektach.

t-mobile-us

  • Brak slidera
  • Jasno, przejrzyście i wyraźnie pokazane telefony
  • Slajdy przewijane poprzez strzałki, czyli kiedy chcę i kiedy jestem zainteresowany, a nie kiedy skończy się limit czasu danego slajdu i przeskoczy na kolejny
  • Pokazane korzyści dla mnie jako klienta (plany bez limitu, wi-fi, gwarancja najniższej ceny), a nie dla operatora lub wręcz dla nikogo (trend na sprzęt, Happy Week itp.)
  • Klarowne i duże linki do innych działów, jeśli to czego szukam nie jest akurat na głównej
  • Korzystanie z wielu narzędzi pomocnych przy analizowaniu zachowań klienta (mają tego chyba nawet aż za dużo poinstalowane; przynosi to jednak efekty)
  • Aktywne testowanie. Testują różne wersje stron, nie tylko głównej. W ciągu kilku dni widziałem co najmniej kilka różnych. Dzięki temu nie muszą zgadywać co działa czy domyślać się jak najlepiej skłonić klientów do zakupu.

Rekomendacje i podsumowanie

W ramach tego tekstu miałem zamiar dodać jeszcze porównanie ścieżek zakupu dla każdego z operatorów, ale zostawię to na kolejny raz. Na przyszły tydzień. Dziś i tak wyszło już dużo.

Podsumowując więc z punktu widzenia sprzedażowego dla nowego klienta, oto ranking:

  1. Play. Dobre przedstawienie ofert, pokazanie co najważniejsze, zachęcenie do zakupu. Lekkie (tymczasowe?) niedopasowanie z Xboxem.
  2. — brak — Gdybym dał coś na drugim miejscu, można byłoby odnieść wrażenie, że jest blisko pierwszego. Dlatego pozostaje puste.
  3. Orange. Ma dobre oferty, czasem nawet dobrze je przedstawia, ale głęboko chowa. Dużo pustych fraz, którego niczego nie mówią.
  4. Plus. Dobry akcent na LTE, ale jeśli chodzi o resztę, to już gorzej.
  5. T-Mobile. Plus za próbę segmentacji użytkowników, minus za próbę nietrafioną. Klikając, że jestem nowym klientem, dostaję oferty całkiem dla mnie niedopasowane.

Rekomendacje. Ogólne, bez rozróżnienia na poszczególne firmy.

  • Testowanie. Tudzież więcej testowania jeśli się już testuje. Niepopełnianie błędu EURO RTV AGD. Dobrym przykładem T-Mobile USA.
  • Segmentacja. Na dodatek taka, która działa, a nie złudna. Jak się pokaże dobrze dopasowaną ofertę i dobrze się klienta poprowadzi, to naprawdę można z tego wycisnąć dużo więcej, niż obecnie.
  • Sprawdzenie czy zastąpienie sliderów innymi elementami nie poprawi wyników.
  • Pokazanie korzyści dla klienta, a nie produktów, które trzeba sprzedać, bo… taka jest polityka firmy? (dobre smartfony, niskie ceny abonamentów, rozmowy bez limitów, darmowy okres za przeniesienie numeru, a nie bank zamiast operatora, plecak czy Xbox; od tego mam mBank, GO Sport czy Media Markt)

W przyszłym tygodniu porównanie ścieżek zakupów dla wszystkich operatorów.
W przyszłości kolejne analizy branżowe. Która branża ma być następna?

Create your free online surveys with SurveyMonkey , the world’s leading questionnaire tool.

1 Comment Analiza branży komórkowej z punktu widzenia optymalizacji konwersji

  1. Pingback: Jak próbowałem kupić smartfona w T-Mobile, Orange, Plusie i Play

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *